738
RSS
czwartek, 21 stycznia 2010
udupienie totalne.

zajadam czipsami złość

tylko dupa mi urośnie.

o.

17:03, pluszowy.mis
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 stycznia 2010

Czasem są chwile, gdy problem jest w każdym kroku 
W pięści ściskasz frustracje 
Bezsilne łzy ci płyną z oczy 
Są takie momenty, gdy ufa się już tylko Bogu 
A wszystko czego chce się, to jakiś na szczęście sposób 
Gdy z kolejnych łez atak przychodzi złości 
O ścianę niszczysz pięści, miotasz się w bezsilności 
Wpada się w problem jak w bagno, w wir nicości 
A świat twych zasad prostych już runął 
Jak domek z kart 
Boże proszę byś problem usunął 
Bym lepsze świat zobaczył jutro rano się budząc 
Uspokojenie, pomóż znaleźć to, co w sercu drzemie 
Co siedzi we mnie, proszę cię o to 
Pomóż usunąć mi z duszy kłopot 
Panie proszę! 
Każdy z nas ma te chwile 
Gdy się do ciebie modli Boże 
Razem z przyjaciółmi, pomóż 
W odwadze przed następnym krokiem pomóż 
I daj schronienie jak w rodzinnym domu 
I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną 
Nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć 
Często mam takie chwile jak w najgorszym horrorze 
Myślę Boże, czy jeszcze coś gorszego stać się może 
Może ty mi pomożesz, gdy świat mój nagle legnie w gruzach 
Powiedz, czy mi się uda znaleźć spokój w życia trudach? 
Wiem, to kolejna próba, których dużo było w sumie 
Chociaż wiem, co robić, jednej rzeczy nie rozumiem 
Czemu w ludzi tłumie jest tyle krzywdy? 
Czemu tego tyle? 
Przecież życie to miał być przywilej, a tutaj takie chwile: 
Znowu czujesz ostrze na gardle 
I wyraźna przyszłość widziana w krzywym zwierciadle 
Jak statek ma porwane żagle stoi w miejscu 
Ja tak samo 
Ale wiem ze mogę wygrać partię z góry przegraną 
Bo gdy obudzę się rano 
Będę miał siłę by walczyć 
By ruszyć z miejsca 
Na pewno to mi wystarczy 
(to mi wystarczy, na pewno to mi wystarczy) 

Każdy ma chwile, że by to wszystko jebnął 
I patrzy w lustro jak łzy mu ciekną 
Ale go nie razi światło 
To razi świat, co 
Upokarza, uczucia zamraża 
Takie sytuacje stwarza 
Że masz wszystkiego dosyć 
Ile można od życia w serce przyjmować ciosy? 
Gdy najlepszy przyjaciel mówi do ciebie-posyp 
Pomożesz mu, to zaśmiecisz swoją duszę 
Co dzień się uczę 
Fałszywki gdzie się nie ruszę 
A trwać muszę 
W prawach ulicy, co nie są łatwe 
Dzisiaj przyjaciel, jutro jego imię dla mnie martwe 
A dobry chłopak, wczoraj miał matkę, a dziś jej nie ma 
To dla ciebie *****-chłopaku się nie łam 
Wiem, że jest ciężko, wiem, że ona jest tylko jedna 
I wiem, że każdy ma chwile, że się po cichy żegna 
Ale trzeba je przetrwać 
Na środku scena, a nawet w rogu 
Czekając na lepsze chwile, powierzając się Bogu 

Boże uchowaj mnie, o tak niewiele cię dzisiaj proszę 
I uwolnij od bagażu, który na plecach noszę 
Z życia dużo już wyniosłem, więc przestań mnie doświadczać 
Nie chcę tak do końca walki z problemami staczać 
Grzechów było wiele, dobrze wiem, nie jestem święty 
Jak każdy napotykam na życiowe zakręty 
Miewam czasem chwile, gdy czuję się za bardzo pewny 
I takie w których mój rozdział wydaje się zamknięty 
Egzystencja bez puenty, może mi się to należy? 
Za to, że zbłądziłem i przestałem kiedyś w ciebie wierzyć 
Teraz kilka pacierzy, mam nadzieję, że wysłuchasz 
Liczę na to, bo właśnie strach do mych drzwi puka 
To normalna skrucha, gdy ma się chwile słabości 
Pamiętasz jak dążyłem kiedyś do doskonałości? 
Pewny swojej mądrości, nie widzący swoich wad 
Teraz na usługach tego, który stworzył świat 

Każdy ma takie chwile, że w duszy deszcz pada 
Jedyne co, chciałoby się teraz płakać 
Nowy sens nadać, spokój oddechem 
Przyspieszone serca bicie, życie na krechę 
Tyle chwil w których myślałem, że to koniec 
Smutna twarz w dłoniach dziś ukryta 
Te same myśli, ale inny sens wynika 
Kolejny dzień, ten sam wpis do pamiętnika 
Przeszłość miga jak migawka flesza 
Chce czuć smak życia na swoich ustach 
Kolejna kartka, ale ona jest już pusta 
Te same dni, tak ja rekurencje w lustrach 
Te same sny, chociaż każdy z nich jest inny 
Znów spływają tak jak strugi deszczu z rynny 
Chcę dopiąć swego, choć czar już dawno prysnął 
Nie wiem jak ty, ale ja tu gram o wszystko 
Może to wkurzać, kiedy patrzą ci na ręce 
Niech sobie patrzą, dla nich lepiej już nie będzie 
Każdy ma chwile, że się po cichu modli 
I prosi Boga o to, aby się nie upodlić 
Nie ma ideałów na tym świecie 
Nikt nie żyje po raz drugi 
Każdy stara się iść prosto, ale czasem drogę gubi 
Szukając wsparcia, błądzi po życiowych stokach 
Przemyślenia chłopaczyny, który dorósł w blokach 
Chyba każdy ma chwile, że czasami wątpi 
I zastanawia się, czy zawsze dobrze postąpił 
Boże daj mi siłę, powiedz mi co mam robić 
Jak walczyć z tymi, co w najgorszych chwilach chcą mnie dobić 
Z tymi, co chcą szkodzić, z nimi nie pisane jest się godzić 
Bo to szlam tego świata, tu chodzi właśnie o to 
By być wokół tych, co są cenniejsi niż złoto 
Boże zastanawiam się ile mój czas będzie płynął 
A gdybym zginął, to opiekuj się moją rodziną 
Człowiek stwarza pozory, boi się, że życie przegra 
Bo każdy ma chwile, że się po cichu żegna

 

 

to jedyne co moge napisać, a w zasadzie wkleić.

21:45, pluszowy.mis
Link Dodaj komentarz »